Dnia 29 listopada 1948 r. w Dzierżoniowie. Sąd Grodzki w Dzierżoniowie w osobie sędziego Mariana Kornofela przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka, bez przysięgi. Po uprzedzeniu świadka o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania świadek zeznał, co następuje:
| Imię i nazwisko | Mozes Nasshoffer |
| Data urodzenia | 29 marca 1906 r. |
| Imiona rodziców | Samuel i Syma |
| Miejsce zamieszkania | Dzierżoniów, ul. Radkiewicza 25 |
| Zajęcie | kupiec |
| Karalność | niekarany |
| Stosunek do stron | obcy |
Urodziłem się w Rohatynie i mieszkałem tam w okresie okupacji niemieckiej. 20 marca 1942 r. ok. godz. 7.30 zaczęła się akcja przeciw Żydom. Zostałem złapany i sprowadzony na rynek, gdzie mimo mrozu musieliśmy leżeć na ziemi i nie wolno było nikomu podnieść głowy. Krüger chodził po rynku, deptał ludzi i bił długim harapem z ołowiem na końcu.
Około godz. 11.00 zaczęto nas wozić autami w kierunku stacji kolejowej, gdzie były wykopane groby. Stałem tam w tłumie i widziałem, jak Krüger, który osobiście kierował akcją, strzelał do ludzi zgrupowanych przed grobem. Widziałem też dokładnie, jak Krüger wrzucał do grobu żywe dzieci i jak kazał rozebrać się do naga kobietom: akademiczce Eujelberg [?] i siostrom Wein-Trambinym [?], będącymi najładniejszymi kobietami na placu. Po rozebraniu się zostały one sfotografowane, po czym Krüger zastrzelił je osobiście i kopnąwszy wrzucił do grobu.
W tym dniu zginęło ponad 3,3 tys. Żydów, w tym ok. tysiąca jeszcze przed dostarczeniem na plac kaźni przy grobie. Ja wraz z niejakim Kenigsbergiem Elim zdołałem uciec z tłumu i uratować życie.