JANINA SZOSTAKIEWICZ

Warszawa, lipiec 1990 r.

Janina Teresa Szostakiewicz
[...]

Dotyczy pisma Żydowskiego Instytut Historycznego w Polsce
znak: AR-168/90/G.

Relacja dotycząca mojej śp. Matki Jadwigi Zofii Szostakiewiczowej

W 1942 r. w miesiącu czerwcu lub lipcu moja matka Jadwiga Zofia z Nachmannów Szostakiewiczowa, ur. 13 kwietnia 1894 r. w Monasterzyskach, żona mjr. dr. Kazimierza Szostakiewicza, zam. we Lwowie przy ul. Kochanowskiego 52 m. 1, przyjęła na mieszkanie p. Zofię Marciniszyn, lat ok. 38.

Po krótkim czasie okazało się, że p. Marciniszyn jest Żydówką, adwokatem, a prawdziwe jej imię i nazwisko brzmią Kamila Krohowa z d. Mildwurm. Mimo że matka moja miała sześcioro dzieci, najstarszy brat miał 21 lat, a najmłodsza siostra siedem, nie zgodziła się na to, aby p. Marciniszyn opuściła nasz dom. Powiedziała, że nie może brać na swoje sumienie śmierci człowieka i cokolwiek się stanie, to będziemy razem. Po nawiązaniu kontaktu z p. Władysławą Chomsową, wzięła do nas jeszcze jedną rodzinę żydowską, p. Marię Lustig z Brodów, która występowała pod nazwiskiem Maria Gawlicka. Była z synem przebranym za dziewczynkę Inkę Gawlicką. Pani Lustig-Gawlicka miała ok. 38 lat, a jej syn ok. 12.

Zaznaczam, że moja matka nie czerpała z tego tytułu żadnych korzyści materialnych. Robiła to wszystko z przyczyn czysto ludzkich, twierdziła, że każdy człowiek powinien w miarę swoich możliwości ratować innego człowieka.

W 1944 r. w maju przyszło do nas gestapo w poszukiwaniu jeszcze jednej rodziny żydowskiej, której już na szczęście u nas nie było, bo została przekazana w inny punkt. Mimo bardzo ciężkiego pobicia przez gestapo, moja matka nie wydała miejsca pobytu tych Żydów ani nie zdradziła, że u nas w mieszkaniu są jeszcze dwie rodziny żydowskie.

Wymienione rodziny przeżyły okres okupacji niemieckiej i ujawniły się dopiero po wkroczeniu wojsk radzieckich do Lwowa w 1944 r.

Z p. Zofią Marciniszyn, która pozostawała przy tym nazwisku, tylko wróciła do swego własnego imienia, po zakończeniu wojny utrzymywaliśmy kontakt. Mieszkała w Krakowie wraz z córką Janiną Marciniszyn przy ul. [...].

Pani Kamila Marciniszyn zmarła 1 listopada 1976 r. i jest pochowana na cmentarzu żydowskim w Krakowie. Jej córka Janina wyszła za mąż i obecnie nazywa się Kaźmierczakowa, jest lekarzem chirurgiem i mieszka w Bielsku-Białej przy ul. [...].

Z p. Lustig (Marią Gawlicką) po wyjeździe ze Lwowa utraciliśmy bezpośredni kontakt. Dowiedzieliśmy się od znajomych, że wraz z synem wyjechała do Izraela.

Powyższą relację spisuję świadoma tego, że to, co napisałam, jest szczerą prawdą.

Fakty dotyczące pomocy, jakiej moja matka udzieliła rodzinom żydowskim, może potwierdzić córka p. Kamili Marciniszyn, p. dr Janina Kaźmierczakowa, zam. obecnie w Bielsku-Białej przy ul. [...].

Janina Szostakiewicz

[P.S.] Załączam następujące dokumenty:

1) dwie kserokopie listu p. Kamili Marciniszyn,

2) dwa oświadczenia córki, że to list pisany przez jej matkę,

3) dwie kserokopie z książki Ten jest z ojczyzny mojej,

4) dwie kserokopie zdjęcia „córki” p. Gawlickiej wraz z moimi siostrami,

5) dwie fotografie mojej matki Jadwigi Szostakiewiczowej.