WIKTORIA JASIŃSKA

Dnia 3 września 1970 r. w Wyszkowie wiceprokurator wojewódzki Jan Traczewski, delegowany do Okręgowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie, działając na zasadzie art. 4 dekretu z dnia 10 listopada 1945 r. (DzU nr 57, poz. 293) i art. 219 kpk, z udziałem protokolanta Jadwigi Mikłaszewicz, przesłuchał niżej wymienioną w charakterze świadka, bez odebrania przyrzeczenia. Świadka uprzedzono o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania (art. 172 kk), co [świadek] stwierdziła własnoręcznym podpisem. Świadek zeznała, co następuje:


Imię i nazwisko Wiktoria Jasińska
Data i miejsce urodzenia 1 listopada 1897 r. Zgorzałowo, Gromadzka Rada Narodowa Goworowo, pow. Ostrołęka
Imiona rodziców Antoni i Marianna
Miejsce zamieszkania Wyszków, ul. Zakolejowa 41
Zajęcie przy mężu
Karalność niekarana
Stosunek do stron obca

W okresie okupacji niemieckiej zamieszkiwałam wraz z mężem Władysławem Jasińskim i dziećmi w Wyszkowie przy ul. Zakolejowej 41.

Daty obecnie nie pamiętam, było to w lecie lub wczesną jesienią. Około godz. 14.00, gdy byłam w swoim mieszkaniu, usłyszałam odgłos strzału z broni palnej. Wybiegłam na ul. Zakolejową i zobaczyłam, że na jezdni leży nieznany mi mężczyzna. Tuż obok stało trzech żandarmów niemieckich, a przy nich jeszcze jeden mężczyzna. Żandarmi zostawili zwłoki zabitego na jezdni, a tego drugiego mężczyznę pognali na posterunek żandarmerii. Następnie po zwłoki zabitego przyjechała furmanka i przewiozła je także na posterunek żandarmerii.

Od ludzi, którzy byli na miejscu zajścia, dowiedziałam się, że obaj zatrzymani mężczyźni zabrani zostali przez żandarmów ze stacji kolejowej w Wyszkowie, z pociągu osobowego relacji Warszawa–Ostrołęka. Później ludzie mówili, że tego drugiego mężczyznę również zamordowano na posterunku żandarmerii w Wyszkowie.

Na okoliczności powyższej zbrodni zeznałam wszystko, co było mi wiadomo, i po odczytaniu protokół powyższy podpisuję jako zgodny z treścią moich zeznań.